Trochę mi brakuje zdecydowania w cięciu (kadrowaniu) tego wierzchołka po lewej, wgląda tak, jak by delikatne podniesienie obiektywu do góry ratowało go przed obcięciem
paszczol - wiem i zgadzam się z Tobą mój błąd przy kadrowaniu na matówce. na usprawiedliwienie powiem że spieszyłem się na tyle żeby zdążyć włożyć parkę w okolice mocnego punktu - ale... żadne to usprawiedliwienia
5 - Doskonale Moim zdaniem ciecie jest bardzo OK. Zaznaczenie delikatną "ramką końca" widzianego horyzontu, jest super pomysłem. Ciecie fragmentu szczytu tylko podkreśla jego celowość. Znakomita konstrukcja obrazu "po trójkącie. Ciężki punkt wykorzystany wręcz wspaniale. I zasugerowanie łagodności drogi. Kierunek (z lewej do prawej) a jednocześnie po przekątnej pozwala wzrokowi przemknąć przez obraz. potem widzimy inne szczegóły, które już nie mają takiego wielkiego kompozycyjnego znaczenia. Jescze raz brawo, za ciasny kadr. Tu jest temat i emocje.
Pozdrawiam
marwik - nie może być przemyslane jak piszę że mój błąd - ale tak na serio mozny punkt droga z lewej do prawej i po przekątnej są zamierzone Jednak gdybym robił je jeszcze raz - podniósł bym ociupinkę - 4mm w górę aby uniknąć jednego uciętego szczytu. - najwyżej mógł bym potem dokadrować ale wydaje mi się że było by lepsze... chociaż...
Mniam!
Pozdrawiam