Minimalnie obcięlabym te rzeczy wchodzące od dołu i PD rogu.
Ale zdjęcie zatrzymuje wzrok mój, bardzo sympatyczny portrecik, moim zdaniem zasługujący na pokazanie poza albumem rodzinnym
Niestety bez lampy nie szło tej foty zrobić. Albo z lampą, albo wcale. Ponieważ miało to być zdjęcie do albumu, a nie na pokaz, wybrałam z lampą. O pokazaniu na szerszym forum, dopiero później zdecydowałam.
Swietnie złapana w obiektyw para, zdjęcie tchnące autentyzmem, pokazujące pieknie, szlachetnie, dziecięce uczucia, w oczach narzeczonego absolut, w oczach partnerki pieknie wyrażona mieszanina uległości, zrozumienia i przyzwolenia. Warto było to cyknąć, nawet fleszem. Sfotografowałaś duszyczki tych dzieci przepięknie, a fotograficzne, plastyczne mankamenty są, ale dla mnie schodzą na drugi plan. Ale, czy takiego rodzaju zdjęcie, taką prawdziwą chwilę można było zarejestrować inaczej, przy manipulowaniu światłami, ustawianiu główek, itd, itd? - Moim zdaniem to by było absolutnie niemozliwe. Daje 4,5. Proszę pamietać, że nie wziąłem pod uwagę ani jakości technicznej zdjęcia, ani walorów estetycznych typu "przyciął bym u dołu". Potraktowałem tę fotkę jako dobry przykład, jakie wspaniałe ujęcia mozna uzyskać w zwyczajnych warunkach, że te dobre ujęcia "leżą na ul;icy", tylko trzeba je podnieść. Takimi zdjęciami żaden "szanujący się" zawodowiec nie zainteresuje się , bo to by była dla niego "zwykła amatorka", czyli wstyd i poruta. To nas amatorów misją jest wspaniałe wypełnianie luki "niepodjętych zdjęć".
Ale zdjęcie zatrzymuje wzrok mój, bardzo sympatyczny portrecik, moim zdaniem zasługujący na pokazanie poza albumem rodzinnym
P.S.
Czy Ty czasem nie działasz na atopowym?