Nic nie kumam z tych krytycznych komentarzy. Generalnie zdjęcia z cyklu plastik-fantastik to nie moja brocha, ale w porównaniu z Balem Manekinów a la Irek 50 to zdjęcie to arcydzieło. Zrobione tak - jakby tę piękność siłą do ślubu wysyłali. Ona nawet ma coś somnambulicznego w wyrazie twarzy. Sposób w jaki układa ręce ma w sobie coś smutnego, wzruszającego nawet - jakby wyczuwała, że jakiś obleśny, obcy dla niej typ za chwilę siłą z niej tę sukienkę zedrze... Taki feministyczny konceptualny obrazek się z tego zrobił.
Polecam spojrzenie na ostatnie zdjecie IREK50